Magda była już w domu.
Dochodziła godzina 5.
-Czas się szykować.-powiedziała do siebie
Nagle do pokoju wparowała Am.
-Tu jesteś !Czemu na mnie nie zaczekałaś ?-z pretensjami Amanda
-Wychodzę o 6 .-z lekkim,a zarazem tajemniczym uśmieszkiem na twarzy
-A zdradzisz kto jest tym szczęściarzem ?-Am
-Oj tam .Zaraz szczęściarzem .Spotkałam fajnego chłopaka,który organizuje casting .
-Casting ?Do czego?-wypytywała Amanda
-Do teledysku One Direction.-bała się odpowiedzi Magda
Am,akurat napiła się łyka wody.
Wypluła go i spytała :
-SŁUCHAM ?!
-Teraz rozumiesz,dlaczego nie zaczekałam ?Harry przyjedzie do mnie za godzinę,a ja jeszcze nie ..-Magda
-Czekaj,czekaj .-przerwała jej Am
-Że niby kto po ciebie przyjedzie ?-nie dowierzała przyjaciółce
-Harry .Uprzedzam twoje pytanie .Tak, ten z zespołu.-Magda udając,że chłopak o pięknych zielonych oczach i loczkach jest jej obojętny
-I ty nic mi wcześniej nie mówiłaś ?
-Przecież właśnie teraz Ci mówię .Okej idę się w coś ubrać bo niedługo po mnie przyjedzie.
-Ciekawe gdzie Cię zabierze.Pewnie w jakieś romantyczne miejsce.-Am się rozmarzyła i w głębi serca zaczynała zazdrościć nowej znajomości przyjaciółki.
-Pojedziemy do niego,a tak poza tym to on mi się nie podoba.-kłamała,lecz kiepsko jej to wychodziło.
-Co to, to nie !Mnie kłamać nie będziesz !-krzyknęła Am ,śmiejąc się z rumieńców na twatzy przyjaciółki .
-Przestań już !Muszę się szykować !Wynocha.-wygoniła swoją przyjaciółkę z pokoju Magda .
Po pół godzinie ,Mag czekała na przyjazd Harrego .
Załóżyła zieloną koszulkę,kremowe rurki i czarne conversy .
Do jej pokoju ktoś zapukał.
To była Amanda.
-H..H-arryy,przyjechał po ciebie .-nie mogła wypowiedzieć jego imienie z wrażenie Am.
-Okej,już schodzę .-oznajmiła Magda i wzięła jeszcze ze sobą mocno kremową torebkę .
Zeszła na dół ,gdzie stała na baczność Am .
-Co ty taka spięta?.-Mag z troską
-Jeszcze nie ochłonęłam .-oznajmiła lekko się uśmiechająć Amanda
-Wiem o co Ci chodzi.No już chodź .-zaśmiała się Magda
-Naprawdę mogę ?-z nadzieją jej przyjaciółka
-Tak,tylko weź coś do podpisania,bo taka okazja może się już nie powtórzyć .
Am pobiegła do swojego pokoju i po cichu powiedziała:
-Oj,powtórzy się .Coś czuję,że Harry będzie tutaj częstym gościem .
-Słyszałam -krzyknęła zła Mag i wyszła by przywitać się z loczkiem ,który stał oparty o czarne BMW.
-Cześć !-dziewczyna otwierając drzwi domu.
-Hej.Pięknie wyglądasz .-uśmiechnąl się słodko do Magdy,a ta właśnie do tego uśmiechu miała największą słabość .
-Dziękuję .-odwzajemniła uśmiech.
-To jak jedziemy ?
-Poczekaj,moja przyjaciółka bardzo chciałaby ,żebyś podpisał jej waszą płytę .
-Okej,to poczekamy i z miłą chęcią - Hazza
W tej chwili z domu wybiegła Am jak oparzona i stanęła jak wryta przed loczkiem ,nie umiejąc nic powiedzieć .
-Cześć .Miło mi .-Harry ją przytulił.
-No cześć !-uśmiechała się Amanda ,wpatrując w niego
-Zapewne chcesz autograf .-zaśmiał się Harry
-I zdjęcie-dodała
Jeszce chwilę gadali ze sobą ,a Mag stała z boku i cały czas spoglądała na bruneta w lokach .
-Ale on jest słodki-myślała
W pewnym momęcie podszedł do niej i spytał :
-Gotowa do odjazdu na moją planetę ?
-Jasne.-odparła Magda
Całą drogę śmiali się,wygłupiali.
Czuli się wspaniale w swoim towarzystwie.
W pewnym momęcie samochód zatrzymał się i chłopak,powiedział :
-No .Już jesteśmy .-wskazując na piękne,kwieciste pole.
-Tutaj mieszkasz ?-śmiejąc się Mag
-Wiem,że mieliśmy jechać do mnie ,ale uznałem,że tutaj będzie lepszy klimat.
-Aha.Oki .-Magda uśmiechnęła się i wyszła z samochodu .
-To ,zaczynamy ?
-Tak ,tylko mam wiele obaw.Nie wiem czy będę umiała to zagrać .-wyznała Mag
-Krępujesz się przede mną ?-zasmucony lok
-Nie,ale...-Magda
-W takim razie wszystko będzie okej !-Harry starając się podtrzymywać Magdę na duchu
-No to zaczynajmy !-krzyknęła Mag z entuzjazmem
Loczek włączył piosenkę,która była poprostu cudowna !
-Więc tak - zaczął Harry .-Jest to piosenka o chłopaku i dziewczynie,którzy zakochują się od pierwszego wejrzenia,ale ona nie może mu tak łatwo zaufać,bo zranił ją kiedyś jej były.
-A jak się ma zaczynać ?-Magda
-Siedzisz tutaj w polu i płaczesz,a ja podbiegam do ciebie na "koniu" i ocieram Ci łzy.Wtedy ty spoglądasz mi w oczy,ja tobie i chcę Cię pocałować ,ale uciekasz mi .
-Chyba załapałam.-Magda
-Dobra to idź tam w pole .-zaśmiał się Harry i ogarnęła ich głupawka .
Gdy się już ogarneli Mag poszła w wyznaczone miejsce przez loczka i udawała , że płacze.
Wtedy podbiegł do niej Harry otarł łzy Mag i spojrzeli sobie głęboko w oczy i .........
______________________________________________________________________
Zapraszam do komentowania !(:
Pozdrawiam ;-)
świetne opowiadanie , zapraszam do mnie i z góry dziękuje : 3
OdpowiedzUsuń